ZIMOWE MISTRZOSTWA POLSKI SENIORÓW I MŁODZIEŻOWCÓW
                              Ostrowiec Świętokrzyski 18-21.12.2014r.

W tegorocznych, kończących sezon pływacki Mistrzostwach Polski na krótkim basenie(25m) wzięła udział rekordowa liczba 599 zawodników ze 113 klubów. Pływalnia w Ostrowcu Świętokrzyskim jako jedna z niewielu spełnia warunki do przeprowadzenie zawodów tej rangi. Dla potrzeb zawodów pływalnia 50 metrowa została specjalną platformą podzielona na dwa baseny 25 metrowe. Na jednej przeprowadzane były zawody, druga zostawała do dyspozycji zawodników, którzy przygotowywali się do startów bądź korzystali z niej po wyścigach w celu rozpływania. Na zawodach mogliśmy podziwiać całą czołówkę polskich pływaków, medalistów czy finalistów ostatnich Mistrzostw Świata w Doha: Radosława Kawęckiego, Pawła Korzeniowskiego, Aleksandrę Urbańczyk czy Konrada Czerniaka.
W zawodach startują zawodnicy 14 letni i starsi. Zawody według nowego programu rozgrywane były na 10 torach, co znacznie skracało czas eliminacji. Na dystansach 50 i 100 metrowych w każdym stylu, w wyniku porannych eliminacji rozgrywa się półfinały, do których kwalifikuje się 20 najlepszych zawodników a do ścisłego finału 10 najszybszych. Na dystansach 200 i 400 metrów rozgrywane są tylko eliminacje i finały a dystanse 800 i 1500 dowolnym przebiegają seriami na czas gdzie serie finałowe stanowią zawodnicy z najlepszymi czasami. System ten stwarza wiele problemów zawodnikom i trenerom w doborze konkurencji tak aby nie kolidowały ze sobą. Trzeba przewidywać w jakiej konkurencji zawodnik ma największe szanse. Zgłaszanie większej ilości startów powoduje, że zawodnik po południu, czasami w krótkim czasie musi startować w półfinałach i finałach jednej konkurencji i finałach drugiej. Mniejszy problem jest gdy zawodnik jest specjalistą jednego stylu, większy gdy kilku np.dowolnego i grzbietu, klasyka i zmiennego, motylkowego i zmiennego. Dało się zauważyć, że najlepsi zawodnicy startowali w mniejszej niż zwykle ilości konkurencji.
Przeważająca liczba zawodników startuje w tych zawodach, aby zdobywać doświadczenie i poprawiać swoje rekordy, tylko niewielu udaje się przejść do półfinałów czy finałów a jednostkom zdobyć medal. Zawodnicy Orki poza Michałem Brzusiem pojechali właśnie w tym celu, w nagrodę za ciężką i systematyczną pracę. Zadanie Michała Brzusia było nieco trudniejsze: minimum półfinały. Miały też sprawdzić obecną formę w drodze przygotowań zawodnika do zimowych Mistrzostw Polski zawodników 17-18 lat, na których walczył będzie nie tylko o medale ale też o wykonanie minimów ustalonych przez PZP na Igrzyska Europejskie w Baku. To zawody, które mają być namiastką Igrzysk Olimpijskich dla juniorów i zastąpić Mistrzostwa Europy Juniorów. Michał zaprezentował świetną formę już w pierwszej konkurencji 50 m stylem dowolnym z czasem 22.98 awansował do półfinału aby tam poprawić ten wynik na 22.70. Nie udało się awansować do finału ale wynik lepszy od minimum na Baku. Do finału doszedł za to na ,,królewskim’’ dystansie 100 m stylem dowolnym ze startu na start poprawiając czas. Zgłoszony-51,57, w eliminacjach 49,94, w półfinale 49,46 i w finale 49,18. Ostatecznie zajął bardzo dobre 8 miejsce. Podobnie było na dystansie 50 m stylem grzbietowym. Czas zgłoszenia 25,43 został poprawiony w eliminacjach na 25,16, w półfinale już na 24,80 by w finale zajmując bardzo dobre 7 miejsce uzyskać czas tylko o 1/100 sekundy gorszy od min. na Baku 24,64. Na dystansach 50 i 100 motylkiem z ,,życiówkami” Michał zakończył rywalizację na półfinałach. 100 m stylem grzbietowym-54,98 również zakończył na półfinale, ale było to celowe, ponieważ tego popołudnia czekał go finał na 100 dowolnym. Michał poza setką delfinem, na której wciąż w tabeli rekordów klubu widnieje Michał Bulak na wszystkich dystansach poprawił rekordy. Można śmiało powiedzieć, że po 10 latach szkolenia Michał Brzuś po Marcelinie Radlińskiej i Michale Bulaku jest kolejnym juniorem na seniorskim poziomie. Z pozostałych zawodników tylko Wiktor Sędłak na 7 startów 7 razy poprawił swoje rekordy życiowe, niektóre z przed kilku dni z Mistrzostw Województwa Lubelskiego. Nieznacznie też czasy poprawiał Mateusz Łukaszczyk, nieco gorzej wypadł Marcin Skuba, ale dla nich najważniejszą imprezą były Mistrzostwa Województwa.